Emilewiczowie jeździli na nartach

Trzech synów byłej wicepremier Jadwigi Emilewicz wzięło udział w zgrupowaniu narciarskim jak zawodowi sportowcy, choć nie mieli licencji, które do tego uprawniają. Licencje pojawiły się w wykazie Polskiego Związku Narciarskiego dopiero po tym, gdy zadaliśmy o nie pytania. Czytaj dalej...

Jeśli jeszcze ktos jest…

Jeśli jeszcze ktos jest sceptykiem covidu… W życiu nie myślałem, że napiszę to 8 lat po śmierci babci, zakładałem jeszcze 6-7 lat na full obrotach minimum. ale dziś o 4.20 rano zmarł mój ostatni, ukochany dziadek – nie wierzę ze to piszę… Na codzień okaz zdrowia, jeździł na rowerze, zawsze po żużlu dzwoniłem i analizowaliśmy całą kolejkę. „Ah te nasze papudruny tak slabo, tamci mają dobrego młodzieżowca i dlatego wygrali. A u nas Miedziun znowu gleba.” Czar, w co moi drodzy nie wierzę – dziś prysł. Od 2,5 tyg gorzej się czuł. 2 tyg temu test pozytywny. 2 stycznia jak już nie miał siły wstać do toalety, przewieziony do szpitala. Potem sinusoida. Raz lepiej, raz gorzej. Ale cały czas bez gorączki, duszności. Nawet smak czuł. Skarzyl sie na zawroty głowy, a potem brak apetytu i ogólnie osłabienie, spowodowane zapewne przez brak apetytu. Ostatnio nawet było lepiej bo do kibelka już sam chodził w szpitalu. Dziś rano 8.38 od taty telefon. Zwykle nie dzwoni o tej porze, więc zanim odebrałem to już wiedziałem… Ostatnie pożegnanie w piątek. Szok i łzy mi lecą. Jednak z wiekiem człowiek nie twardnieje. Dbajcie o siebie i swoich bliskich i miejcie dla kogo żyć. W takich momentach człowiek dostrzega ile jednak znaczy być zdrowym. #covid19 #koronawirus #zdrowie Czytaj dalej...

Pomijając całokształt tych…

Pomijając całokształt tych idiotycznych obostrzeń, które doprowadzają mnie do szału, jedno jest dla mnie osobiście uciążliwe, a mało kto zwraca na to uwagę. Otóż 27 grudnia zakazano uprawiania sportu i zamknięto orliki. Niby nie wprost, są wątpliwości czy na pewno, ale znane mi boiska w okolicy są zamknięte na wszelki wypadek. Dotąd wszystko było otwarte i nic się nie działo. Graliśmy w lokalnej lidze, graliśmy też ze znajomymi regularnie towarzysko – odkąd pamiętam. Graliśmy latem w upały, jesienią w ulewy, zimą podczas mrozów i śniegu. Chyba ze 20 lat to trwało. Aż przyszedł PiS i zakończył to śmiertelne niebezpieczeństwo. Miało być do 17 stycznia, ale od początku miałem przeczucie, że zostanie na długo. Orliki zostały na marginesie, nie są wymienione bezpośrednio i pewnie nie będą, kiedy wreszcie otworzą siłownie. I nie zdziwię się, jak na długie miesiące nikt nie będzie wiedział, co z tym zrobić. Tam nie ma grupy przedsiębiorców, nikt bezpośrednio nie traci, więc nie będzie ciśnienia. Tak to rząd dba o zdrowe, wysportowane społeczeństwo i budowanie odporności. Wrócę do tego wpisu za miesiąc. Ciekawe, czy coś się zmieni. #koronawirus #bekazpisu #sport #orlik #zdrowie Czytaj dalej...